![]() |
źródło |
Wypadałoby się w końcu odezwać, tak więc przychodzę do was z podsumowaniem kwietnia, maja i czerwca :) Może na początek parę słów wyjaśnienia, dlaczego nie pisałam przez ostatnie miesiące. Przyczyna jest prosta - szkoła. Tak, to ona zabiera mi cały czas wolny, którego teraz już tak naprawdę nie mam. Ostatnie dwa miesiące były koszmarem. Mało spałam, a mój umysł zaprzątała tylko nauka. Szybko się do tego przyzwyczaiłam, ale skutki takiego przemęczenia widzę dzisiaj. Ciągle odsypiam, więc miejcie dla mnie trochę cierpliwości :) Ale muszę przyznać, że było warto. Udało mi się wywalczyć czerwony pasek, choć miałam już krytyczne momenty, myślałam, że się nie uda. Na szczęście szybko one minęły i w niektórych momentach czułam się naprawdę zaskoczona ;) Ostatecznie moja średnia wynosi 4,94, co jest nie lada wyczynem w liceum ;)
A teraz przejdźmy do ciekawszych rzeczy, czyli właściwego podsumowania ;)
Lista książek przeczytanych w kwietniu:
- "Look" Sophia Bennett (360 stron)
- "Jad. Chcę ukraść twoje życie" S.B. Hayes (400 stron)
- "Dziewięć żyć Chloe King. Upadła" Liz Braswell (288 stron)
- "Dziady cz. III" Adam Mickiewicz (103 strony)
- "Z innej bajki" Jodi Picoult, Samantha van Leer (312 stron)
- "Papierowe miasta" John Green (400 stron)
- "Ostatni pociąg do Babylon" Charlee Fam (320 stron)
- "Paranormalność" Kiersten White (320 stron)
Liczba stron w kwietniu: 760
Liczba stron w maju: 703
Liczba stron w czerwcu: 1040
Liczba stron razem: 2503
Liczba stron na dzień: ok. 27,5
Liczba opublikowanych recenzji: 0
Liczba wpisów na bloga: 2
Książki z mojej półki: 6 na 8
Najlepszą książką okazały się Papierowe miasta, które mnie zachwyciły, były genialne i nie mogę się doczekać filmu. Największym zaskoczeniem była dla mnie Paranormalność, bo spodziewałam się gniota, a książka bardzo mnie wciągnęła. Najgorszy za to był Jad, który mnie rozczarował...
Liczę na to, że wakacje przyniosą mi natchnienie i uda mi się napisać jeśli nie recenzję, to może coś innego... :)
Życzę udanych wakacji i pozdrawiam!
Miłych wakacji i głowa do góry :)
OdpowiedzUsuń