Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lipca 2013

Minęły już dwa lata...

19 komentarzy:
...odkąd zaczęłam pisać recenzje i założyłam pierwszego bloga! Tak, dokładnie 9 lipca 2011 roku powstał mój blog z recenzjami, jeszcze na Onecie. Długo tam nie wytrzymałam i w kwietniu przeniosłam się tu, z czego jestem niezmiernie zadowolona.


Nie mogę uwierzyć, że tak długo wytrzymałam. Pomysł zrodził się, kiedy nudziłam się w wakacje i nie miałam co ze sobą zrobić. Bloga założyłam pod wpływem impulsu. Nie wiedziałam wtedy, że istnieją inne takie strony. Myślałam, że będę oryginalna, haha ;) W każdym razie pisanie "recenzji" (które wtedy w większości były opisem książki i kilkoma zdaniami mojej opinii) zajęły mój wolny czas. Od dawna bardzo lubiłam czytać, ale nie robiłam wtedy tego tak często :) Kiedy książka była, to czytałam, ale jak nie, to mogłam przeżyć. Zazwyczaj zadowalałam się zdobyczami z biblioteki lub pożyczałyśmy sobie z koleżankami powieści, które nam się podobały. Rzadko kupowałam nowe. Po założeniu bloga zaczęłam to robić coraz częściej. Nie pamiętam już kiedy ostatnio było tak, że w danym momencie nic nie czytałam ^^ Od skromnych czterech tomów Harry'ego Pottera moja własna biblioteczka rozrosła się do ponad stu pozycji *.* Na razie ;)


Oczywiście nie było cały czas tak kolorowo, miałam też słabsze chwile. W pierwszych miesiącach nieraz chciałam się poddać, raz nawet zostawiłam bloga na (chyba) miesiąc, ale na szczęście wróciłam z nowym zapałem.
Moim postanowieniem na początku tego roku było: pisać więcej recenzji. Jak na razie udaje mi się je realizować. Staram się na bieżąco recenzować każdą przeczytaną książkę. Nie zawsze mi to wychodzi, np. teraz nie mam weny, a powieści czekają!
Bardzo się też cieszę, że udało mi się poznać mnóstwo osób, które mają podobne zainteresowania. W szkole nieczęsto mam z kim pogadać na temat książek, a tu mogę podzielić się z innymi swoimi wrażeniami dotyczącymi danej pozycji. Z kilkoma osobami udało mi się nawiązać bliższy kontakt, choć na początku było ciężko. Jeszcze przed założeniem bloga byłam bardzo zamkniętą w sobie osobą.
Wiem także, że przez ten czas zyskałam prawdziwych czytelników, a nie tylko takich, którzy raz czy dwa zajrzą tu, a później zapomną. Nawet kiedy nie mam czasu na komentowanie recenzji innych, blogerzy odwiedzają moją stronę. Widać, że nie zależy im tylko na komentarzu ode mnie, ale też na przeczytaniu jakiejś mojej opinii. I za to Wam dziękuję :*


Jak są urodziny, potrzebne też prezenty, prawda? ;) Mogę Was zapewnić, że za kilka dni pojawi się nowy wpis z konkursem ^^ Mam już nagrody, mam nadzieję, że się Wam spodobają.
Na koniec chcę sobie jeszcze życzyć kolejnych dwóch lat blogowania :) Już wiem, że to jest to, co kocham i chcę robić.
Pozdrawiam!

sobota, 20 kwietnia 2013

Relacja z Targów Książki w Białymstoku, czyli nowe nabytki 3/2013 (6)

12 komentarzy:
Witam wszystkich :)
Dziś nadszedł dzień wyczekiwany przeze mnie od kilku miesięcy. Bowiem dziś wyruszyłam na II Targi Książki w Białystoku. Byłam na nich już w tamtym roku i bardzo mi się podobało. A w tym roku zostały zorganizowane w Operze i Filharmonii Podlaskiej, co mnie bardzo ucieszyło. Mogłam w końcu obejrzeć naszą operę i muszę przyznać, że było warto. W środku i na zewnątrz jest bardzo ładna. Muszę też się wybrać na jakiś spektakl ;)
A tak przechodząc do rzeczy - na Targi wraz z mamą, bratem, siostrą i jej przyjaciółką przyszłam po 14:00 i czekając na przyjaciółkę zdążyłam już się przejść i zobaczyć, co ciekawego jest. Żałuję, że nie zrobiłam dla Was jakichś zdjęć, bo ciężko opisać jak to wszystko wyglądało, ale było świetnie ;) Przyjechało ponad 40 wydawnictw. Może się wydawać, że to niewielka liczba, ale uwierzcie, było w czym wybierać.
Na pierwszy ogień poszło Wydawnictwo Dreams. Pani długo zachwalała i opowiadała nam o książkach i w końcu nie wiedziałyśmy, na co się zdecydować. W końcu kupiłam "Dotyk Gwen Frost", a moja przyjaciółka "Baśniarza". Obie książki zapowiadają się niesamowicie ^^
Dalej Media Rodzina, nie mogło się obyć bez pozostałych dwóch tomów "Igrzysk śmierci". Pierwszy kupiłam na poprzednich targach :) Zostałam obdarowana jakimś zdjęciem oraz zakładkami ich nowego sklepu, Fantastyczne Światy, który swoją drogą, będzie bardzo blisko mojej szkoły *.*
Później Wydawnictwa Znak, gdzie kupiłam "Poradnik pozytywnego myślenia" oraz "Bliżej słońca". Ta druga książka kosztowała tylko 10 zł! Trochę się zawiodłam, bo oczekiwałam, że przywiozą jakieś młodzieżowe książki np. PLL, ale niestety tak nie było.
W ostatniej chwili powędrowałam do Naszej Księgarni i odeszłam z egzemplarzem "Sklepiku z niespodzianką. Bogusia". Długo zastanawiałam się nad zakupem tej powieści, ale w końcu się zdecydowałam. Od dawna chciałam przeczytać coś autorstwa Katarzyny Michalak. Tutaj też było mniej młodzieżówek, chciałam kupić "Złotą lilię", ale nie było.
Przy okazji jeszcze zatrzymałyśmy się przy Wydawnictwie Sonia Draga, gdzie moja przyjaciółka kupiła mamie "Pięćdziesiąt twarzy Greya" oraz sobie "Trucicielkę". Zapowiada się ciekawie ;)
Jestem zachwycona Targami i chętnie bym poszła jeszcze raz. Już zaczynam negocjować z rodzicami wyjazd na Warszawskie Targi Książki :) Bardzo bym chciała i już zaczynam zbierać pieniądze. Mam nadzieję, że kolejne Targi w Białymstoku okażą się jeszcze lepsze i że przyjedzie więcej wydawnictw. Były spore zniżki, większe niż w ubiegłym roku. Tych, którzy mogą, zachęcam do pójścia, jeszcze jutro od 10:00 do 15:00.
Tak się prezentuje cały stosik wraz z zakładkami i przeróżnymi dodatkami, które dostałam. I jest jeszcze ulotka z "Intruza" na którym byłam w tamtym tygodniu. Jestem zakochana w tym filmie! Niedługo recenzja. A z zakładek najbardziej mi się podoba ta z Kubusiem Puchatkiem ^.^
Z lewej strony wszystko zostało przywiezione z Targów. Chyba nie muszę wszystkiego komentować. Dodam tylko, że te dwie książki z góry kupiła moja siostra. Oczywiście nie odbyło się bez sprzeczki. A chodziło o... "Przędzę"! Ja zamierzałam ją kupić, ale moja siostra też chciała i się kłóciłyśmy o to, która będzie ją miała. Chodziło oczywiście o to, na której będzie stała półce ;) "Córkę medium" już czytałam, ale moja siostra też ją chciała przeczytać, więc kto jej broni? ;)
A tu pozostałe książki ;) Od góry:
  • "Eksperyment "anioł". Maximum Ride" James Patterson - wygrana w konkursie na portalu Juventum.pl. Bardzo się cieszę, że mam ją na półce, zapowiada się interesująco ;)
  • "Karminowy szal" Joanna M. Chmielewska - do recenzji od Wydawnictwa MG, recenzja przedpremierowa
  • "Płomień życia" i "Ostatnie wrota" E.J. Allibis - dwie pierwsze części serii "Unika". Pierwszy raz o niej słyszę, ale zapowiada się ciekawie. Od Zaczytajsie.pl
  • "Pierwszy grób po prawej" Darynda Jones - właśnie ją czytam. Muszę przyznać, że jest nieźle ;) Pożyczona od przyjaciółki mojej siostry.
  • "Ostatnia piosenka" Nicholas Sparks - ta powieść ciekawi mnie już od długiego czasu i w końcu postanowiłam wypożyczyć ją z biblioteki :)
  • "Opium w rosole" Małgorzata Musierowicz - niedługo będę ją omawiać w szkole :) Mam nadzieję, że spodoba mi się tak jak "Szósta klepka". Z biblioteki.
Dzisiejszy dzień był jak najbardziej udany :) Mam nadzieję, że wszystkie książki, które przywiozłam, okażą się warte uwagi.
Pozdrawiam!

niedziela, 7 kwietnia 2013

Chwila szczerości, czyli czas na zmiany

16 komentarzy:
Hej :)
Ostatnio przemyślałam parę spraw i doszłam do wniosku, że na moim blogu potrzebne są zmiany, a raczej jedna zmiana. Chciałabym zmienić szablon. Ten jest ładny, ale jakoś mi nie pasuje i szczerze mówiąc znudził mi się -.- Chciałabym tym razem zrobić coś sama. Nawet jak mi nie wyjdzie (co jest więcej niż pewne), to będę żyła ze świadomością, że to moja własna robota ;) Jakby ktoś miał jakieś sugestie lub rady, to proszę śmiało pisać w komentarzu lub na maila (patrz: zakładka Kontakt/Współpraca).

I przy okazji chciałabym jeszcze poruszyć jeden temat. Ostatnio w blogosferze zrobiło się niezbyt przyjemnie. Wszyscy się kłócą (patrz: nakanapie.pl), pouczają innych, mówią co mają robić, a co nie, zazdroszczą sobie współprac. Jestem w szoku. Czyżby to ta przedłużająca się zima tak na nas wpłynęła? Wcześniej przecież wszystko było dobrze, jest mnóstwo sympatycznych i pomocnych blogerów, a teraz nagle każdy zaczął się każdego czepiać? No może nie każdy, ale część osób tak.

Nie rozumiem w czym jest problem. Każdy prowadzi swojego bloga tak, jak chce, pisze to, co lubi i nikt nie powinien mu mówić, że coś robi źle. Temu, komu się nie podoba czyjś blog, niech na niego po prostu nie wchodzi, ja nie widzę problemu. Czasem lepiej zostawić swoje przemyślenia dla siebie, bo można kogoś urazić.

Tak samo jest ze współpracami. Jedni mają ich mniej, inni więcej i to jest ich sprawa. Rozumiem, można czasem pozazdrościć, ale nie mówiąc, że ktoś rzuca się na każdą książkę, jaką mu zaproponują, bo zazwyczaj tak nie jest. Ja na przykład lubię poznawać nowe gatunki. Zazdrość przecież nic nie zmieni, a z własnego doświadczenia wiem, że wtedy będzie się miało gorsze samopoczucie ;)

Nie piszę tego po to, aby kogokolwiek pouczać, zabraniać wygłaszania własnego zdania, broń Boże. Chcę tylko uświadomić niektórym, że może warto czasem się zastanowić nad tym, co się chce powiedzieć, a raczej napisać :) Chyba lepiej żyć w zgodzie, nieprawdaż? ;) Mam nadzieję, że znów będzie jak dawniej, bo czasem się robi naprawdę nieprzyjemnie. A jest tu tyle wspaniałych osób, że szkoda to stracić ^^

Jakby ktoś miał coś jeszcze do dodania, to zapraszam do dyskusji. I proszę o rady lub sugestie dotyczące szablonu i ogólnie wyglądu bloga ;) Chciałabym w końcu ustawić coś na dłużej, niż parę tygodni. Już mam jakieś pomysły, ale nie wiem, co z tego wyjdzie. Będę bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam!

niedziela, 15 kwietnia 2012

Przeprowadzka

10 komentarzy:
Długo zastanawiałam się nad pewnymi zmianami dotyczącymi mojego bloga, a mianowicie nad przeniesieniem się na blogspot. Błędy onetu zaczęły mnie coraz bardziej irytować i w końcu podjęłam decyzję. Mam nadzieję, że dobrą. Wzorem dla mnie byli inni blogowicze z onetu, którzy zostawiali rok, czy dwa pracy, aby uwolnić się od ciągłych błędów.
Wcześniej byłam pod tą nazwą bloga: http://magic--books.blog.onet.pl/ znana jako Kicia1030. Przenosząc się tu postanowiłam zmienić i adres bloga, i swój nick. Dlaczego? Już wyjaśniam.
Decode books oznacza rozszyfrować książki. Uznałam, że taka nazwa będzie idealnie pasować i nie będzie taka banalna. A ja właśnie poprzez recenzje próbuję rozszyfrować, co miał na myśli autor i co próbował nam przekazać. Recenzje się nie zmienią. Od tego roku zaczęłam pisać inaczej niż wcześniej, więcej pracy w to wkładałam, co widać na poprzednim blogu. Zastanawiam się, czy przenieść tu wszystkie "odnowione" recenzje, zaczynając od "Czerwieni Rubinu", a kończąc na "Ostatnim poświęceniu". I tu zwracam się do czytelników: czy chcecie je przeczytać, niektórzy może drugi raz? Ostateczną decyzję podejmę już sama.
Dlaczego zmieniłam swój nick/login/nazwę? Kicia1030 towarzyszyła mi od siódmego roku życia. Nie wiem dlaczego się tak nazwałam, potrzebowałam chyba nazwy na jakąś stronę internetową. Przez ostatni rok się zmieniłam, nie jestem już tą samą osobą co wtedy i Kicia1030 wcale do mnie nie pasowała, nie czułam się tak dobrze. Nazwałam się April, co oznacza kwiecień. Kwiecień to piękny miesiąc, przyroda budzi się do życia, wszędzie pełno kolorów. To zupełnie tak jak ja, jakbym zaczęła swoje życie od nowa. Dla innych może to nie robi różnicy, ale dla mnie tak.
Udało mi się samej wstawić szablon, co jest wielkim wyczynem. Kiedy pierwszy raz włączyłam blogspota, to była dla mnie czarna magia ;). Szablon na dłuższy czas pozostanie, ale mam na oku jeszcze taki pomarańczowo-biały. Ten zielony kolor przypomina mi wiosnę, choć dużo w nim czarnego. ;) Postaram się w następnym tygodniu opublikować pierwszą recenzję. Pozdrawiam!