Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

"Kroniki ciemności. Łowca demonów" Agnieszka Michalska

10 komentarzy:

Autor: Agnieszka Michalska
Tytuł: Kroniki ciemności. Łowca demonów
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Liczba stron: 200

Trzy siostry, Phoebe, Piper i Paige są czarownicami. Wciąż ćwiczą swoje zdolności, aby móc skutecznie walczyć ze złem. Pewnej nocy zostaje zniszczony najpotężniejszy demon, który stanowił ogromne zagrożenie dla świata magii. Dziewczęta mają za zadanie zająć się swoją kuzynką, której matka zginęła w bitwie. Dostają również wyraźny zakaz ujawnienia dziecku tego, że są czarownicami, aż do piętnastych urodzin Katy. Dzień ten wydaje się nastolatce od początku dziwny. Jej kuzynki zachowują się, jakby coś przed nią ukrywały, a podczas przyjęcia dzieje się coś, co na zawsze zmienia jej życie… Jaką rolę odegra w tej walce dobra ze złem? Kto zwycięży? Czy świat znowu będzie bezpieczny?
Agnieszka Michalska to bardzo młoda polska pisarka. Ma osiemnaście lat i mieszka w Czempiniu. W tym roku na rynku wydawniczym pojawił się jej debiut – „Kroniki ciemności”. Na początku miała być to kilkutomowa seria, jednak niedawno autorka poinformowała, że nie będzie kontynuacji. Obecnie Agnieszka jest w trakcie pisania nowej książki – „Echo cierpienia”.
Jak tylko usłyszałam o tej powieści i dowiedziałam się co nie co o fabule, od razu na myśl przyszedł mi serial, który kiedyś od czasu do czasu oglądałam, a mianowicie „Czarodziejki”. Podobieństwo było uderzające, dlatego chciałam przeczytać książkę, aby zobaczyć, czy jest tylko kopią serialu czy może czymś lepszym. Na samym wstępie autorka pisze, że inspirowała się „Czarodziejkami”, lecz w tym dziele opisze historię dziewczyny, którą dołączyła do ich grona. Na początku byłam wzburzona. Nie mam nic przeciwko, kiedy ktoś pisze o dalszych, wymyślonych losach swoich ulubionych bohaterów. Dzięki temu można się naprawdę wiele nauczyć. Ale moim zdaniem wydawanie takiej książki to już przesada. Kupując powieść, ludzie chcą poczytać o czymś nowym, a nie wciąż powielane historie. Na szczęście w „Kronikach ciemności” podobieństwa do serialu szybko się kończą i widać, że autorka posiłkowała się głównie swoimi pomysłami i wyobraźnią.
Bohaterowie zostali niezbyt dobrze wykreowani. Trzy siostry nie zostały wyraźnie przedstawione, tylko na początku znalazł się ich krótki opis, ale szybko zapomniałam która jest którą. Może to być również winą ich bardzo podobnych imion. Natomiast w Katy znalazłam wiele sprzeczności. Przyjaciele i rodzina byli dla niej najważniejsi, poświęcała im życie, ale później twierdziła, że jest w stanie ich porzucić i powstrzymać uczucia, jakimi ich darzy. Próbowała udowodnić samej sobie coś na siłę. Nieco irytował mnie również fakt, iż prawie wszystkie imiona zaczęły zaczerpnięte z serialu. Jest to w sumie mało znaczące, ale wystarczy ruszyć wyobraźnią i znajdzie się wiele innych.
Niestety powieść mnie nie wciągnęła. Często podczas czytania się nudziłam. Nawet walki i nieoczekiwane zwroty akcji mnie nużyły, zamiast zaciekawić. Nie czułam chęci poznania dalszej części historii, mało się w niej działo i nic za bardzo mnie nie zainteresowało.
Język autorki pozostawia wiele do życzenia. Przeszkadzało mi to, że od razu opisywała każdą osobę, miejsce, przez co wszystko zaczynało mi się mieszać. Opisy powinny zostać wprowadzone stopniowo, a bohaterów czytelnik zacznie sam poznawać podczas lektury. Agnieszka Michalska powinna jeszcze wiele ćwiczyć, ale się nie poddawać.
W książce znalazłam kilka podobieństw do innych dzieł. Najczęściej do „Harry’ego Pottera”. Pan Hurley kojarzył mi się z Hagridem, a wątek fałszywej wizji z wizją Harry’ego o Syriuszu. Może tylko tak mi się wydawało, ale podobieństwa były zbyt duże, aby okazało się to przypadkiem.
„Kroniki ciemności. Łowca demonów” to słaba książka. Ciężko znaleźć mi w niej pozytywy, czytając ją bardzo się nudziłam i nie mogłam się doczekać końca. Oczywiście od razu nie skreślam młodej pisarki, chętnie zapoznam się z kolejnymi jej powieściami. To dopiero jej debiut, uważam, że będzie coraz lepiej i tego jej życzę. Tej lektury nie polecam.
Moja ocena: 3/10

Za egzemplarz książki dziękuję portalowi Zaczytajsie.pl
http://zaczytajsie.pl/