Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Stentor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Stentor. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lutego 2013

"Gdzie jest Jennifer?" Anne Cassidy

13 komentarzy:

Autor: Anne Cassidy
Tytuł: Gdzie jest Jennifer?
Tytuł oryginału: Looking for JJ
Wydawnictwo: Stentor
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2007
Liczba stron: 266
Cena: 20,95 zł

Alice Tully mieszka ze swoją przyjaciółką Rosie, ma chłopaka, którego chyba naprawdę kocha, a jesienią rozpocznie wymarzone studia. Czego chcieć więcej od życia? Jednak jeden błąd sprawia, że wszystko zaczyna się walić i Alice powraca do przeszłości, o której chciała zapomnieć. Jest jedną z niewielu osób, które wiedzą coś o wydarzeniach sprzed sześciu lat, kiedy jedenastoletnia Jennifer Jones zabiła swoją przyjaciółkę. Co Alice ma wspólnego z Jennifer? Co dokładnie się wtedy wydarzyło?
Anne Cassidy pisze głównie powieści dla młodzieży, w których są poruszane ważne problemy, z którymi często się zmagamy i decyzje, jakie musimy podejmować, a wpłyną one na nasze życie. „Gdzie jest Jennifer?” to już druga książka tej pisarki, jaką miałam przyjemność przeczytać i znów się nie zawiodłam.
Już sam początek jest ciekawy, gdyż od razu zaczynamy poznawać bohaterkę. Dowiadujemy się, że musi czytać w gazetach artykuły o Jennifer, choć z jeszcze nie znanego nam powodu. Możemy się tego jedynie domyślać. Przez pierwszą część książki (a są cztery) jest opisywane życie Alice. Jej plany na przyszłość, miłość, przyjaźń. Często powraca także do przeszłości, która cały czas ją nęka i przez to nie może pójść przez życie dalej. Druga część opisuje przeszłość bohaterki. Wszystko jest tak dokładnie przedstawione, że wiemy dlaczego postąpiła tak, a nie inaczej i zaczynamy rozumieć. Wszystko. Trzecia część przedstawia fatalne skutki nieprzemyślanego zachowania, a czwarta… Nie, tego nie mogę zdradzić.
Autorka przedstawia emocje towarzyszące bohaterom tak realnie, że przez czas czytania, możemy poczuć się jak oni i przeżywać to co oni. Możemy z nimi płakać i śmiać się. Możemy zająć ich miejsce i wziąć udział w opowiadaniu.
Dobrze wykreowani bohaterowie sprawiają, że książkę się czyta z jeszcze większą przyjemnością. Postać Jennifer wywołuje u nas współczucie, gdyż my, czytelnicy dowiadujemy się, dlaczego zabiła swoją koleżankę. Wszystkie czynniki, które sprawiły, że tak postąpiła zostały przedstawione, dzięki czemu sami możemy się zastanowić nad swoim życiem. Możliwe, że ktoś z nas postąpiłby tak samo. Albo jeszcze gorzej. Morderstwo było wyładowaniem emocji, choć tego nie można uznać za usprawiedliwienie.
Koniec nie za bardzo przypadł mi do gustu, ja zakończyłabym historię inaczej. Choć jeszcze nie wiem jak, ale na pewno nie tak. To było takie smutne… A pewien list umieszczony na samym końcu sprawił, że łzy leciały mi z oczu.
Podsumowując, pani Cassidy pisze świetne książki przy których czytaniu trzeba myśleć. Inaczej nie zrozumie się tego, co autorka chciała przekazać. „Gdzie jest Jennifer?” to wzruszająca historia, o której ciężko zapomnieć. Mną wstrząsnęła. Nie da się określić komu się spodoba, gdyż to powieść dla każdego. Ukazuje, jak jeden nieprzemyślany krok może zmienić nasze dotychczasowe życie. I jaki wpływ na naszą psychikę mają osoby z naszego otoczenia.
Moja ocena: 10/10
***
Hej :) U mnie ferie już się skończyły i niestety znowu muszę zacząć dużo się uczyć. Wracam do domu strasznie zmęczona, a jeszcze w nocy nie mogę spać -.- Za to dzisiaj poszłam na "Niemożliwe" do kina i bardzo polecam ten film, świetny :) Warto go obejrzeć, więc jeżeli ktoś jeszcze nie jest pewien czy iść czy nie iść do kina, to ja zachęcam ;)
Pozdrawiam!

sobota, 21 lipca 2012

"Z tęsknoty za Judy" Anne Cassidy

4 komentarze:

Autor: Anne Cassidy
Tytuł: Z tęsknoty za Judy
Tytuł oryginału: Missing Judy
Wydawnictwo: Stentor
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2009
Liczba stron: 190
Cena: 16,96 zł
 
Judy – śmiała, wygadana pięciolatka – zamiast z mamą na zakupy idzie ze swoją starszą siostrą Kim do jej najlepszej przyjaciółki Teresy. Kim umówiła się z Teresą wcześniej i nie mogła się tego doczekać. W ostatniej chwili mama informuje ją, że musi zabrać ze sobą Judy. Tego nie było w planie, Kim jest wściekła. Popołudnie spędzone u Teresy nie należy do udanych…
Od tamtej pory minęło osiem lat. Przez cały ten czas Kim stara się przezwyciężyć potworne poczucie winy i ból po stracie siostry. Pewnego dnia pojawiają się ślady prowadzące do rozwiązania zagadki zniknięcia dziewczynki. Śledztwo, którego podejmuje się Kim, a także nowe dowody, ujawnione po latach, przyniosą nieoczekiwane zarówno dla niej, jak i dla całej rodziny zakończenie.
 
W dzisiejszych czasach wiele się słyszy o zaginięciach dzieci. Jednak coraz mniej ludzi zaczęło się tym interesować, przechodzi obok takich spraw obojętnie. Dlaczego? Tak często słyszymy informacje o zniknięciu dziecka, że stało się to dla nas codziennością, częścią życia. „To jak zwykle wina rodziców”, myślimy i więcej nie zaprzątamy sobie tym głowy. „Nie potrafią się opiekować, i tyle…”. A gdyby to spotkało Ciebie i Twoją rodzinę? Ale uważasz, że takie rzeczy dzieją się tylko innym, nie Tobie. A jednak takie nieszczęście może spotkać każdego, i Ciebie, i mnie, i przypadkową osobę na ulicy. Taką jak Kim…
Kim, dziewięcioletnia dziewczynka, zostaje zmuszona iść z młodszą siostrą, Judy, do swojej przyjaciółki. Skutki spotkania są fatalne…
„Odeszła sztywno wyprostowana, z zadartą dumnie głową. Nie chciała włożyć kurtki, jej jaskrawa bluza przyciągała wzrok. Kilka osób odwróciło się za nią; mała dziewczynka z balonem, bez kurtki w zimny wieczór, wyglądała zabawnie. „Idę”, powiedziała, „nie będziesz mi rozkazywać”.
A ja stałam, patrząc, jak odchodzi w swoim różowym polarze, świecącym w mroku, jak oddala się coraz bardziej i ciemność pochłania ją bez reszty. Nigdy więcej jej nie zobaczyłam.”
Kim cały czas nęka poczucie winy. Pozwoliła odejść swojej siostrze. Nie zatrzymała jej. Cały czas ma nadzieję, że Judy wróci i będzie tak jak dawniej. Bezustannie myśli o swojej siostrze, zaczęła nawet śledzić podobne do niej dziewczynki. „Przecież to może być ona”.
Ta książka pokazuje co strata bliskiej osoby może zrobić z psychiką. Główna bohaterka cały czas myślała, że to jej wina. Czuła się taka bezradna, nie mogła pomóc w śledztwie, nie zapamiętała niczego szczególnego. Nawet po upływie ośmiu lat nie potrafiła ułożyć sobie życia.
Zachowanie Kim bardzo mnie wzruszyło. Tak bardzo chciała pomóc, wiedziała, że zawiedzie miłą policjantkę, jeżeli nic nie powie. Na początku nie rozumiałam, dlaczego skłamała, dlaczego wymyśliła czerwoną furgonetkę. Cały czas myślałam, że ja postąpiłabym inaczej. Jednak im bardziej zagłębiałam się w treść, tym lepiej mogłam poznać tok myślenia bohaterki. Możliwe, że ja też bym skłamała.
Autorka idealnie przedstawiła sytuację osoby, która straciła kogoś bliskiego. Ta książka była tak realna, że w momencie, kiedy czytałam, czułam, jakbym to ja była Kim. Jej emocje przechodziły na mnie. Kiedy płakała, ja płakałam, kiedy się śmiała, ja też się śmiałam. Czułam się takim małym intruzem w jej myślach. Byłam też zachwycona tym, jak pani Cassidy wciąga w świat pełen smutku, niepewności i cierpienia. Kiedy już zaczęłam czytać, nie mogłam przestać. Autorka popisała się wielkim talentem pisarskim.
Postaci były bardzo dobrze, wręcz idealnie wykreowane. O wszystkich wiedzieliśmy tyle, ile potrzeba, nie więcej, gdyż nie o to chodzi w tej powieści. Po co nam opis wyglądu głównej bohaterki? Do wyobrażenia jej sobie wcale tego nie potrzeba, uwierzcie mi.
Koniec był bardzo wzruszający. Nie mogłam pohamować łez, ale były one tego warte. Chyba żadna książka nie wywołała u mnie tyle emocji. Z żalem przewracałam ostatnie strony, nie chcąc się rozstać z Kim.
„Z tęsknoty za Judy” powinno być obowiązkową lekturą dla każdego. Ta króciutka książeczka sprawia, że inaczej się patrzy na świat. W każdej chwili możemy stracić kogoś bliskiego, więc cały czas trzeba poświęcać ludziom wiele uwagi. To książka, którą trzeba nie tylko przeczytać, ale i myśleć o niej. Polecam z całego serca!
Moja ocena: 10/10
***
Bardzo przepraszam za jakiekolwiek błędy, ale nie potrafiłam wyrazić w słowach tego, co chciałam. Długo nie pisałam recenzji, cały czas coś stało mi na przeszkodzie. Miałam wczoraj się za nią zabrać, ale kiedy się dowiedziałam, że w telewizji jest Harry Potter, nie umiałam z niego zrezygnować. ;) Ale postaram się za dwa-trzy dni wstawić kolejną recenzję.
Pozdrawiam!